JEDZ to skrót od Jednolity Europejski Dokument Zamówienia. Jest to oświadczenie własne wykonawcy, które składa wraz z ofertą. Wprowadzenie tego dokumentu miało za zadanie uprościć zamówienia publiczne. Zamiast (tak jak to było do czasu nowelizacji z 2016 roku) składać od razu z ofertą komplet wszystkich dokumentów, wykonawcy składają obecnie jedynie JEDZ – a. Zamawiający ustala ranking ofert, a następnie żąda kompletu dokumentów jedynie od wykonawcy ocenionego najwyżej.

JEDZ składa się wyłącznie postępowaniach powyżej progów unijnych. Jego odpowiednikiem w przetargach poniżej progów unijnych jest oświadczenie własne, którego wzór przygotowuje osobno każdy z zamawiających.

Możliwość uzupełnienia JEDZ – a

Praktyka pokazuje, że wypełnienie tego dokumentu sprawia wielu wykonawcom problem. Wynika to przede wszystkim z tego, że jest napisany „po brukselsku”. To znaczy operuje pojęciami, które pochodzą z dyrektyw (jest dokładnie taki sam w całej Unii Europejskiej). Tymczasem w Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do nieco innego rozumienia pewnych pojęć.

To powoduje, że przy wypełnianiu JEDZ – a bardzo łatwo o pomyłkę.

Na szczęście w takim przypadku (lub w przypadku gdy wykonawca w ogóle tego dokumentu nie dołączył) istnieje jeszcze możliwość jego uzupełnienia.

Data uzupełnionego JEDZ – a

Uzupełniając JEDZ – a należy wskazać datę, z jaką jest on podpisywany. Data powinna być zgodna z rzeczywistością.

Na przykład jeżeli termin składania ofert upłynął 1 marca, a 10 marca dostaliśmy wezwanie do uzupełnienia i uzupełniamy dokument w dniu 11 marca, to właśnie tę datę wpisujemy na dokumencie.

Nie ma konieczności antydatowania dokumentu na dzień sprzed terminu składania ofert. Zresztą – byłoby to po prostu poświadczenie nieprawdy.

Jest jedna sytuacja, która uzasadnia przedstawienie w odpowiedzi na wezwanie do uzupełnienia JEDZ – a z  datą sprzed terminu składania ofert, którą potrafię sobie teoretycznie wyobrazić. Wykonawca wypełnia dwa dokumenty – jeden z błędem, a drugi poprawnie. Następnie do oferty dołącza ten błędny. Zamawiający dostrzega błąd i wzywa wykonawcę do uzupełnienia. W odpowiedni na wezwanie wykonawcy wyciąga z głębi szafki poprawnie uzupełniony dokument i przedstawia go zamawiającemu.

Prawda, że nikt tak nie robi? ; – )

Na szczęście ustawa pozwala uzupełnić dokument z bieżącą datą. Zamawiający ma obowiązek uznać taki dokument i nie może to stanowić podstawy do wykluczenia wykonawcy czy odrzucenia jego oferty.

Istotne jest jednak to, że składając JEDZ – a potwierdzamy, że informacje w nim zawarte są prawdziwe zarówno w dacie składania ofert, jak i przez całe postępowanie. Sama data dokumentu jest natomiast mniej istotna. Może – a nawet musi – być to po prostu data bieżąca.